Artykuł

12 kwiecień 2017

Piotr Lipiński, Cyrankiewicz. Wieczny premier (recenzja)

Kategoria: XXw, Aktualności, Recenzje, Nowości wydawnicze, Biografie

Polska biografistyka dotycząca najważniejszych postaci okresu PRL powoli zaczyna wypełniać luki w tym zakresie. Bardzo dobre książki m.in.: Mirosława Szumiłły, Jerzego Eislera, Jarosława Pałki i Jerzego Poksińskiego, czy Pawła Kowala stanowią ważny wkład w próbę zrozumienia postaw i zachowań kluczowych aktorów życia politycznego epoki. Nadal jednak na swoje biografie czeka cały poczet postaci.

Książka Piotra Lipińskiego „Cyrankiewicz. Wieczny premier” nie jest pracą naukową. To bardzo dobrze napisana, reporterska opowieść o najdłużej sprawującym rządy premierze w powojennej Polsce. Autor, dziennikarz związany wcześniej z „Gazetą Wyborczą”, napisał kilka książek, których bohaterami uczynił właśnie najważniejsze postacie Polski pierwszych lat powojennych. W „Bolesławie Niejasnym” i „Towarzyszach Niejasnego” zajął się biografią Bolesława Bieruta i osób z jego otoczenia. Oprócz tego Lipiński pisał o powojennej konspiracji politycznej („Raport Rzepeckiego”, „Piąta komenda” i „Anoda. Kamień na szańcu”) a także losach Jacka Karpińskiego, „polskiego Billa Gates’a” („Geniusz i świnie. Rzecz o Jacku Karpińskim”). Na osobną wzmiankę zasługuje monografia poświęcona procesowi stalinowskiego zbrodniarza, Adama Humera („Bicia nie trzeba było ich uczyć”), której drugie wydanie ukazało się w 2016 r.

 

 

Autor: Piotr Lipiński

Tytuł: Cyrankiewicz. Wieczny premier

Wydawca: Wydawnictwo Czarne

Rok wydania: 2016

Miejsce wydania: Wołowiec

Liczba stron: 269

ISBN: 978-83-8049-351-3

 

Tym razem Lipiński postanowił zająć się Józefem Cyrankiewiczem. Losy człowieka, który bez przerwy przez kilkanaście lat sprawował funkcję premiera PRL, są niewątpliwie łakomym kąskiem dla biografa. „Żelazny Józef” był jedną z najbarwniejszych postaci komunistycznego establishmentu. Sybaryta, prowadzący dość bujne życie towarzyskie, pasjonat motoryzacji zdecydowanie wyróżniał się na tle siermiężnych czasów gomułkowskich, których uosobieniem był dzielący papierosa na dwoje, ascetyczny do przesady towarzysz Wiesław. Choć prawdopodobnie styl życia Cyrankiewicza w niektórych aspektach nie odbiegał zbytnio od życia innych komunistycznych oficjeli to jednak właśnie on stał się negatywnym symbolem całej „kasty”.

Lipiński opowieść o Cyrankiewiczu zaczyna bardzo mocno, niejako w pigułce przedstawiając wszystkie dotyczące go prawdy, półprawdy i plotki. W Prologu mamy zatem kilka dowcipów na jego temat, które podobno uwielbiał, informację o postrzeleniu Cyrankiewicza na krakowskim Rynku, co zupełnie odmieniło jego losy, wstrząsające pogłoski na temat jego działalności w Auschwitz, gdzie miał pełnić funkcję kapo, czy wreszcie niechęć do zaangażowania się w pomoc dla Witolda Pileckiego. Ów kontrowersyjny konglomerat ustawia nieco narrację, tym bardziej, iż już tutaj Lipiński pisze o Cyrankiewiczu jako o „konformiście”, które to określenie będzie później odmieniane przez Autora przez wszystkie przypadki.

Podstawą źródłową książki są opublikowane wspomnienia Cyrankiewicza, relacje, które Lipiński zbierał prawdopodobnie do swoich poprzednich książek (świadczyć o tym mogą choćby daty przeprowadzonych wywiadów) oraz kwerenda archiwalna w Instytucie Pamięci Narodowej i Archiwum Akt Nowych. Niestety, w przypadku archiwaliów nie wiemy, w których momentach książki zostały one wykorzystane, bowiem żaden przypis o tym nie informuje. Widać, że dużą inspiracją dla Lipińskiego była książka Eleonory i Bronisława Syzdków („Cyrankiewicz. Zanim będzie zapomniany”), bardzo często przywoływana w tekście, podobnie zresztą jak „Dzienniki” Mieczysława Rakowskiego czy wspomnienia napisane przez Ninę Andrycz. Zresztą zapiskom Rakowskiego Lipiński poświęcił nawet jedno zdanie, świadczące o zbytnim zaufaniu, jakim darzy to źródło pisząc: „Rakowski był wciąż jedną z nielicznych osób zorientowanych w przebiegu rozmów polsko-zachodnioniemieckich, ale o niczym nie mógł napisać w kierowanej przez siebie „Polityce”. Notował tylko w swoim dzienniku, co było pewnym dowodem odwagi. Ludzie związani z władzą bardzo rzadko spisywali swoje prawdziwe myśli. Obawiali się, że kiedyś zapiski mogą się obrócić przeciwko nim samym.” 

Lipiński swoją książkę podzielił na dwadzieścia niewielkich rozdziałów. Zdecydowanie na plan pierwszy wysuwają się tutaj nieznane szerszym kręgom epizody z przedwojennego okresu życia Cyrankiewicza, kiedy to należał do czołowych krakowskich działaczy socjalistycznych. Tym bardziej trudna do wytłumaczenia staje się późniejsza wolta na stronę komunistów. Rozdziały poświęcone okupacji i okresowi tuż po jej zakończeniu również zasługują na uznanie. Lipiński rozprawia się tutaj z niektórymi mitami na temat Cyrankiewicza, jak choćby o pełnieniu przez niego funkcji obozowego kapo. Podobnie jest, jeśli chodzi o sprawę rotmistrza Pileckiego. Autor, posiłkując się najnowszymi ustaleniami, ostatecznie odrzuca tezę, jakoby Cyrankiewicz w jakikolwiek sposób przyczynił się do śmierci bohatera, choć zaznacza, iż także nie specjalnie starał się Pileckiemu pomóc. Natomiast fragmenty dotyczące powojennych losów „żelaznego Józefa” już nie są tak satysfakcjonujące. Lipiński niewiele dokłada do znanego już z książek Syzdków obrazu. Nawet wspomniane uprzednio żonglowanie słowem „konformista” w stosunku do Cyrankiewicza po pewnym czasie zaczyna irytować, bowiem praktycznie nie dostajemy żadnych nowych dowodów, które ów konformizm by jeszcze bardziej potwierdzały. Tym bardziej, iż jednocześnie otrzymujemy wiele informacji o pozytywnych działaniach premiera, który roztaczał opiekę nad ludźmi kultury i nauki.

Lipiński nie dokłada także nic nowego do obrazu Cyrankiewicza jako premiera i polityka. Tak naprawdę dla autora najważniejszym faktem z politycznej kariery „żelaznego Józefa” pozostaje jego przemówienie z 1956 r., kiedy to zagroził odrąbywaniem rąk wrogom władzy ludowej oraz konsekwencje tej mowy. Wydaje się, iż zabrakło tutaj szerszej kwerendy archiwalnej. Opisując polityczną rolę, jaką Cyrankiewicz odegrał w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych Lipiński określa ją, nie precyzując, jako „ważną”, choć jednocześnie podkreśla, iż niepodzielnie rządził triumwirat Bierut, Minc i Berman. Brakuje choćby próby oceny jego stosunków z Władysławem Gomułką. Raz Lipiński twierdzi, iż obaj za sobą nie przepadali, by po chwili napisać, że „przyjaźń się odradza”. Podobnie jest z życiem prywatnym głównego bohatera. Co jakiś czas Autor wspomina o jego pasji motoryzacyjnej, słabości do dobrego jedzenia czy też płci przeciwnej. Wydaje się, iż także i te epizody z życia Cyrankiewicza można było opisać szerzej, biorąc pod uwagę nienaukowy charakter książki.

Ów reporterski charakter publikacji Lipińskiego z drugiej strony pozwala Autorowi na wiele. Jednak wydaje się, iż momentami niektóre fragmenty są zbytnimi uproszczeniami lub po prostu rażą wyrażonymi w nich sądami. Tak jest choćby gdy Lipinski pisze o krajach Europy Środkowo-Wschodniej jako o „koloniach” ZSRR, gdzie w 1948 r. narzucono „modę” na jednoczenie się partii komunistycznych i socjaldemokratycznych, albo gdy punktuje różnice pomiędzy socjalistami a komunistami, pisząc, że ci ostatni chcieli mordować kapitalistów. 

Czytelnik książki Lipińskiego po jej lekturze może być nieco zawiedzony. Nie jest to naukowa biografia Józefa Cyrankiewicza, na taką musimy jeszcze poczekać, natomiast Autor recenzowanej pracy chyba nie do końca znalazł „swój” sposób na głównego bohatera. Poruszamy się bowiem cały czas wśród domysłów, luźnych sądów, czasem też plotek, ale także dosyć dobrze znanych faktów.

 

 

Hubert Wilk

Nowości wydawnicze

A. Zysiak, "Punkty za pochodzenie. Powojenna modernizacja i uniwersytet w robotniczym mieście" - dyskusja wokół książki, Kraków 29 czerwca 2017 r.

Filmy historyczne

"Jak Pan Bóg pozwoli zmartwychwstać" - przedpremierowy pokaz filmu, 2 listopada 2016